Obozy językowe, Nowy Jork, wyprawa na Urugwaj i dzikie pancerniki

Podczas mojej pracy miałam okazję się rozwijać. Zawsze wykonywałam rzeczy związane z księgowością i oszczędzałam każdy grosz. Niestety byłam bardzo zmęczona i stwierdziłam, że muszę urządzić sobie małe wakacje.

Nowojorskie obozy językowe nie dla mnie

obozy językowe nowy jorkDawniej moją jedyną rozrywką był jedynie jakiś obóz językowy, na który byłam wysyłana na siłę przez rodziców. Oni zawsze przykładali wielką uwagę do mojej edukacji. W pewnym momencie nie mogłam tego znieść. Zamiast odpocząć od corocznej nauki to musiałam ciągle wyjeżdżać na jakieś nudne wyjazdy językowe. Teraz stwierdziłam, że pierwszy raz w życiu chciałabym zobaczyć trochę inne miejsce. Miałam bardzo duże oszczędności i stwierdziłam, że nie wykorzystam ich na Europę. Miałam jej dosyć ze względu na moją przeszłość. Ciągle słyszałam tylko, że francuski we Francji będzie dla mnie czymś użytecznym i powinnam się go nauczyć, ponieważ będę miała łatwą przyszłość. Moja teraźniejszość była za to bardzo nudna. Znajomość innych języków pozwoliła mi na pracę w księgowości. Jedynym plusem z mojego życia jest pokaźna pensja. Niestety pieniądze to nie wszystko. W biurze podróży oferowano mi kursy niemieckiego w Niemczech. Miałam na to wielką zniżkę ze względu na rodziców. Oni zawsze lubili stałych klientów. Niestety tym razem zupełnie nie interesowały mnie obozy językowe nowy jork. Za to dostałam idealną ofertę dotyczącą Ameryki Południowej. Nagle Urugwaj był w moim zasięgu ręki. Wcześniej nie wiedziałam, że to może być tak tania wyprawa. Przysługiwały mi nie zwykłe talony.

Na miejscu mogłam oglądać dziko żyjące pancerniki, spędzić czas na dzikich plażach oraz zaznać kultury z tak odległych stron. Nie mogłam się doczekać aż to zrobię. W tamtym momencie dosłownie nic nie mogło mnie powstrzymać. Urugwaj był tylko mój.