Kurs wspinaczki dla laika

 

Jestem facetem, który uwielbia nowe wyzwania. Dlatego też kiedy wspólnie z kolegą dostrzegliśmy ogłoszenie kursu wspinaczkowego dla nowicjuszy, nie czekałem długo z decyzją. Namówiłem kolegę, byśmy udali się na ten kurs wspólnie. Obydwoje bowiem uwielbiamy aktywność fizyczną. Kiedy kolega się zgodził, obydwoje zapisaliśmy się na ten amatorski kurs, licząc na to, że załapiemy wspinaczkowego bakcyla.

Amatorskie kursy wspinaczkowe

kurs wspinaczkowy dla amatorówDo nowych wyzwań nie trzeba mnie zbyt długo namawiać. Poddawanie się im daje mi niezwykle dużo satysfakcji. Jestem typem faceta, który rywalizację ma we krwi. Dlatego też kiedy wspólnie z kolegą dostrzegliśmy ogłoszenie reklamujące kurs wspinaczkowy dla amatorów, podjęcie decyzji nie zajęło mi zbyt wiele czasu. Nigdy nie próbowałem wspinaczki, ale miałem w zamiarze to zmienić. Namówienie kumpla na wzięcie udziału w kursie razem ze mną zajęło mi znacznie więcej czasu. W końcu jednak uległ moim namowom i obydwoje postanowiliśmy się zapisać. Skontaktowaliśmy się więc z organizatorami tego kursu, by się na niego zapisać. Kiedy uzyskaliśmy potwierdzenie zapisu, byliśmy bardzo szczęśliwi. Dawało nam to dużo radości i nadziei. Nadziei na to, że załapiemy bakcyla i wspinaczka stanie się naszym nowym hobby. Bardzo na to liczyłem, ponieważ uwielbiam mierzyć się z nowymi pasjami. Wierzyłem, że kurs poprowadzi człowiek, który zarazi mnie i mojego kolegę swoją pasją do wspinaczki.

Kiedy razem z kolegą wróciliśmy z kursu wspinaczkowego dla amatorów, byliśmy bardzo zadowoleni. Prowadzący zrobił na nas duże wrażenie, ponieważ opowiadał o swoim hobby z niezwykłą pasją. Nietrudno było dzięki niemu załapać bakcyla. Wspólnie z kumplem zapisaliśmy się więc na ściankę wspinaczkową, by doskonalić nasze nowe umiejętności.