Nowoczesne donice i zniszczone parki

Mieszkam w dużym mieście. Nie mogę powiedzieć, że nie jest ono urokliwe jak małe miasteczka, ponieważ prezydent i rada miasta dbają o to, aby powstawały co rusz nowe parki, stanowiące ozdobę miasta.

Nowoczesne donice zostały skradzione

nowoczesne doniceNiestety nie wszyscy to doceniają, gdyż wciąż na świeżo wyremontowanych blokach i innych obiektach publicznych widnieją obraźliwe graffiti. W dodatku straż miejska co noc jeździ, gdyż pali się mała architektura miejska, a to śmietnik, a to bujawka innym razem ławka parkowa. Smutne jest to, że nasza młodzież tak bez szacunku podchodzi do pracy innych ludzi i pieniędzy wydanych z kieszeni podatników, również i ich rodziców, na remonty parków i przestrzeni miejskiej. Wiadomo, że różne rzeczy się zużywają płyty chodnikowe betonowe po jakimś czasie zaczynają pękać, ławki i plac zabaw dla dzieci płowieje i wymaga odmalowania, coś rdzewieje coś się psuje. To jest normalna eksploatacja materiału, ale niszczenie mienia miasta to już czysty wandalizm, a co najgorsze nie tylko młodzież nie dba o miasto, ale i starsi ludzie. Weźmy chociaż pod uwagę płyty chodnikowe i znajdujące się na nich odchody. Ludzie chodzą ze swoimi zwierzakami na spacer, zarówno młodzi jak i starsi i nie sprzątają po nich, a jak to potem wygląda jak odchody znajdują się na chodniku? Jeśli starsi się tak zachowują to co dziwić się młodym, w końcu biorą oni przykład od nich. Poza tym ludzie są czasem naprawdę bezczelni. Na wakacje postawiono w parku duże donice drewniane, a w nich posadzono kwiaty, wyobraźcie sobie, że ktoś przyjechał w nocy i ukradł wszystkie nowoczesne donice. To naprawdę skandal, jeżeli mała architektura ogrodowa, która należy do wszystkich zostaje rozkradana to chyba już nic gorszego być nie może.

Niedługo miasto przestanie dbać o tereny publiczne, gdyż stwierdzi, że obywatele i tak tego nie szanują, więc nie warto w to inwestować i nasze miasto znowu stanie się szare i ponure.