Wypoczynek w drewnianych domkach w Zakopanem

Całe życie jeździłam na wakacje nad morze. Z czasem postanowiłam zmienić miejsce swojego pobytu i pojechać na południe kraju. Nigdy nie byłam w Zakopanem.

Drewniane domki w Zakopanem i planowanie wyjazdu

drewniane domki w ZakopanemTym razem chciałam to zmienić. Fascynowała mnie tamtejsza kultura. Stwierdziłam, że spędzę tam tydzień. Po rozmowie z szefem udało mi się dostać urlop. Klucze do mieszkania dałam sąsiadce. Miałam duże akwarium i musiał ktoś karmić rybki. Ja ze sobą chciałam zabrać ukochanego czworonoga. Zawsze razem podróżowaliśmy. Jednak to okazał się mały problem. Nie każdy właściciel kwatery pozwalał na zwierzęta. Obdzwoniłam prawie wszystkie drewniane domki w Zakopanem. Pewna gospodyni zapewniła mnie, że dla nich to nie jest żaden kłopot. Na dodatek mieli przed sobą rozległy ogród. Po obejrzeniu wszystkich zdjęć zgodziłam się na rezerwację. W podróż udałam się autem. To było bardzo wygodne dla mnie wyjście. Samochód był dostosowany do przewozu psa i nie było z tym żadnych trudności.
Pociąg mógłby okazać się złym pomysłem. Po dotarciu na miejsce byłam zmęczona. Jechałam przez całą noc. Nasze noclegi już na nas czekały. Był to doskonały kompleks wypoczynkowy. W środku znajdowała się duża stołówka. Ja wykupiłam sobie pakiet ze śniadaniem oraz kolacją. To bardzo dużo mi ułatwiało. Nie chciałam o poranku poszukiwać jakiegoś baru mlecznego, w którym mogłabym zjeść spokojnie posiłek. Takie domki jak mój były ogromnym skarbem dla turystów szukających spokojnych miejsc. Ja miałam w planach także liczne spacery oraz górskie wędrówki.

Mój pies również był na to przygotowany. W naszej miejscowości bardzo często go wyprowadzałam na otwartą przestrzeń. Dzięki temu zdobył dobrą kondycję.